
Zimny prysznic w Hali Urania. Energa Indykpol AZS Olsztyn ulega ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 0:3
Niestety, nie tak wyprzedana do ostatniego miejsca Hala Urania wyobrażała sobie czwartkowy hit PlusLigi. Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn doznali drugiej porażki w nowym sezonie, przegrywając przed własną publicznością z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 0:3 (17:25, 20:25, 23:25). Tytuł najlepszego zawodnika meczu (MVP) przypadł atakującemu gości, Remigiuszowi Kapicy.
Olsztynianie przystępowali do starcia po pewnym zwycięstwie 3:0 nad NEONET Norwidem Częstochowa. ZAKSA szukała z kolei wygranej na przełamanie i od pierwszych piłek narzuciła twarde warunki gry.
Dominacja w polu serwisowym i kontuzja w zespole gospodarstwa
Kluczem do wygranej przyjezdnych okazała się potężna zagrywka, która odrzuciła akademików od siatki i przełożyła się na błędy w przyjęciu oraz wykończeniu akcji. Pierwszego seta ZAKSA wygrała gładko do 17.
Drugą partię zdominowała nie tylko wysoka skuteczność gości (wygrana do 20), ale i bolesny uraz po stronie olsztynian – z powodu kontuzji boisko musiał przedwcześnie opuścić środkowy Karola Urbanowicz.
Zmarnowana zaliczka w trzecim secie
Najwięcej emocji kibicom zgromadzonym w Hali Urania dostarczył trzeci set. Po asie serwisowym Karola Borkowskiego i udanym zagraniu Moritza Karlitzka podopieczni Daniela Plińskiego prowadzili już 6:1. ZAKSA stopniowo odrabiała jednak straty, a ciężar zdobywania punktów w kluczowych momentach wziął na siebie Remigiusz Kapica. Po zaciętej końcówce kędzierzynianie wygrali 25:23, zgarniając komplet punktów.
Energa Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (17:25, 20:25, 23:25)
MVP: Remigiusz Kapica (ZAKSA)
Przed akademikami trudny wyjazd
Olsztynianie nie mają wiele czasu na rozpamiętywanie porażki. W środę, 4 listopada o godz. 17:30 zmierzą się na wyjeździe z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Do Hali Urania powrócą w poniedziałek, 9 listopada, kiedy o godz. 17:30 podejmą Bogdankę LUK Lublin.



